Czarne chmury nad Samem Altmanem?


Dyrektor generalny OpenAI Sam Altman przechodzi w ostatnim czasie ciężki okres. 6 kwietnia na łamach The New Yorker, ukazał się artykuł zatytułowany “Sam Altman May Control Our Future - Can He Be Trusted?”. Autorzy Ronan Farrow (nagroda Pulitzera za reportaż śledczy na temat Harveya Weinsteina) i Andrew Marantz, przez 18 miesięcy prowadzili dochodzenie w sprawie kontrowersji wokół Sama, skupiając się na zarzutach o nieszczerość i manipulację.

Kilka dni później, bo 10 i 12 kwietnia w kierunku posiadłości Sama Altmana miał zostać rzucony koktajl mołotowa i oddane miały zostać strzały. Rzekomi sprawcy tych wydarzeń zostali ujęci przez policję, a jednemu z nich, 20-latkowi z Texasu, postawione zostały zarzuty usiłowania morderstwa.

Artykuł Farrowa i Marantza napisany został na podstawie 70 stron niepublikowanych wcześniej dokumentów zebranych przez Ilyę Sutskevera (były główny naukowiec OpenAI). Ponadto autorzy przeprowadzili ponad sto wywiadów z obecnymi i byłymi pracownikami firmy, członkami zarządu oraz konkurentami, a także z samym Altmanem z którym odbyli ponad tuzin rozmów. Do tego dochodzi wiele innych źródeł, a jeżeli kogoś interesuje przebieg śledztwa i powstawania artykułu to polecam wątek na Hacker News (link w komentarzu) w którym Ronan Farrow odpowiada na pytania użytkowników opowiadając m.in. o słynnym procesie fact-checkingu w The New Yorker.

Z artykułu wyłania się złożony obraz charyzmatycznego lidera i zdolnego stratega z ogromną siłą perswazji, który ma niezwykły talent do jednoczenia ludzi wokół swoich wizji. Jednocześnie przez wielu Altman określany jest mianem patologicznego kłamcy napędzanego żądzą władzy. Szczegółowo zostały opisane przykłady w których Altman publicznie nawołuje do regulacji i nadzoru nad sztuczną inteligencją kiedy w tym samym czasie OpenAI po cichu agresywnie lobbowało przeciwko takim regulacjom. Osoby z bliskiego otoczenia wskazują na osobliwy paradoks silnej potrzeby bycia lubianym z wręcz socjopatyczną beztroską w oszukiwaniu innych.

W reakcji na te wydarzenia Sam Altman we wpisie na blogu udostępnił zdjęcie swojej rodziny z informacją, że liczy iż w ten sposób zniechęci kolejnych potencjalnych atakujących. W tym miejscu należy zaznaczyć, że przemoc nigdy nie jest właściwym rozwiązaniem i każdy jej przejaw powinien być napiętnowany. W dalszej części Altman nazwa artykuł Farrowa i Marantza prowokacyjnym. Pisze, że jego moralnym obowiązkiem jest rozwój nauki i technologii oraz praca na rzecz dobrobytu wszystkich ludzi. Ponownie wspomina o konieczności regulowania i demokratyzacji AI gdyż doświadczamy największej zmiany społecznej w historii ludzkości. Przyznaje również, że oczywiście popełnił błędy w tej szalonej podróży jaką jest prowadzenie OpenAI, ale z roku na rok stara się stawać lepszym człowiekiem i zawsze pracować na rzecz swojej misji (m.in. dobrobyt wszystkich ludzi). Całość podsumowuje tym, że stworzyli wspaniałą firmę, która w odróżnieniu od innych firm, które tylko twierdzą, że zmieniły świat, naprawdę to zrobiła.

Trzeba przyznać, że opinia o sile perswazji i jednoczenia ludzi wokół swojej wizji nie była przesadzona ;)